Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
dzikusowska
Wracam z Instytutu i rozglądam się po tym pustym pokoju, zaraz mi się chce zejść na dół, żeby zadzwonić do kogoś. Więc siadam do roboty i robię, robię, bo wiem, że to jest obowiązkowe. Potem się kładę, nie mogę zasnąć, łażę po domu, jem, znowu się do czegoś zabieram aż tak się zmęczę sobą, że zasypiam. Ale przecież nie żyję, po to żeby się doktoryzować. Widzisz, ja, ja w gruncie rzeczy mam takie poczucie, że to co robię jest jeszcze na niby, że to jeszcze jest nie to, a to ważne naprawdę zacznie się od jutra, za tydzień, za miesiąc, za rok... nie wiem, jak wreszcie, jak wreszcie zrobię ten cały doktorat. Tak było zawsze, zawsze wydawało mi się, że moje prawdziwe życie jeszcze się nie zaczęło, mam tylko to na niby, więc mogę sobie pozwalać. Tak naprawdę, to chciałbym, żeby było inaczej. Żebym żył i czuł, że moje życie jest ważne właśnie teraz, w tym momencie.
— Punkt widzenia, 1980

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl